Cykliniarki - przeżytek czy pomocne narzędzie?

Dodane: 12-08-2016 16:07
Cykliniarki - przeżytek czy pomocne narzędzie? cykliniarka cobra

Jak profesjonalnie cyklinować?

Decydując się na renowację parkietu, zamiast jego wymiany bądź zastąpienia, stajemy przed wyzwaniem jakim jest cyklinowanie. Oczywiście, jeśli robimy to sami. Warto w takim wypadku zwrócić uwagę na parę rzeczy, dzięki którym to my pokonamy parkiet, a nie on nas.

Przede wszystkim, odpowiedni dobór taśmy szlifującej, czyli papieru. Chcemy zacząć od grubego ziarna, by potem przejść na mniejszą gradacje. Inaczej będziemy się męczyć z parkietem przez całe dnie.

W tym całym pyłowym bałaganie, bo wierzcie mi, będzie dużo pyłu, należy pamiętać aby trzymać cykliniarkę równo przyłożoną do powierzchni i systematycznie szlifować cały obszar. W innym razem będziemy mieć wyżłobienia, z którym ciężko cokolwiek zrobić.

Pamiętajcie o tym a parkiet będzie jak nowy w oka mgnieniu!


Definicja cykliniarki - Wikipedia

Parę słów o cykliniarkach dzięki pomocy Wikipedii:

Cykliniarka ? rodzaj szlifierki, służący do cyklinowania. Jest to urządzenie elektryczne składające się z silnika elektrycznego, połączonego z bębnem, na którym znajduje się papier ścierny.

Cykliniarka to nazwa potoczna. Prawidłowa nazwa tego narzędzia to szlifierka taśmowa. Występuje w dwóch wersjach:

z taśmą od spodu, służy do szlifowania ("cyklinowania") podłóg drewnianych, co następuje przez posuwanie maszyny po podłodze przez operatora

z taśmą z wierzchu, wersja stacjonarna, służy do szlifowania elementów kładzionych na taśmie. Stosowana w stolarstwie, ale także do wygładzania ślizgów nart i snowboardów.


Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykliniarka


Jak zabrać się za antyczną podłogę?

Operując elektronarzędziem jakim jest cykliniarka, należy szczególnie uważać gdy ma się do czynienia nie tyle z zaniedbanym parkietem, a zabytkowym. Inna sprawa gdy podłoga była zaniedbywana przez ostatnie kilka czy kilkanaście lat, a co innego gdy brudzić ją mógł XIX wieczny szlachcic.

Przy takim przedsięwzięciu, przede wszystkim należy zacząć od podstaw. Chodzi mi w tym przypadku o podłoże pod parkietem - nie oszukujmy się, żeby zrobić to dobrze, trzeba będzie prawdopodobnie na nowo go ułożyć. Dzięki temu, będziemy mieć pewność że każda deseczka solidnie się trzyma i na dobrym spoiwie, nie smole czy dziegciu. Nie wspominając już o tym że pewnie część deseczek będzie wymienionych w tym procederze.

Gdy już to będziemy mieć za sobą, pozostaje nam ostrożne szlifowanie naszego antycznego parkietu. Nie zaczynamy od grubego papieru, ale od średniego - stare podłogi mają często dużo małych elementów, które mogą się uszkodzić gdy użyjemy zbyt dużej gradacji.

Mam nadzieje że te wskazówki pomogą doprowadzić do dawnej świetności nie jeden pradawny parkiet.